niedziela, 25 listopada 2012

Let's jump the sun, let's find forever



Cześć. Przepraszam, że przez ten cały tydzień nic nie pisałam ale miałam pewne zamieszanie w domu związane z wywiadówką. Wiadomo, mama przejrzała oceny i teraz muszę się poprawić. Najgorzej idzie mi fizyka i matma. Boję się, że sobie nie poradzę. Każą mi się uczyć, a tak naprawdę to sama nie potrafię. Nikt mi nie pomoże, a do nauczycieli z prośbą o dodatkowe zajęcia na bank nie pójdę. Nie wiem już co robić.
Wczoraj pół dnia spędziłam na robieniu ćwiczeń z matmy, bo pani powiedziała, że będzie je zbierać. Praktycznie codziennie jestem zajęta. Mam tego serdecznie dosyć, niech już będzie przerwa świąteczna a sobie porządnie odpocznę.
Co do świąt, to nie mogę się ich doczekać. Widok oświetlonego miasta, mnóstwo śniegu i kolędy w tle to po prostu magia. Zaplanowałam już sobie, że pierwszego grudnia udekoruję swój pokój, aby szybciej wprowadzić tą świąteczną atmosferę. :)

nuta na dziś <3

Do zobaczenia w kolejnym poście, jeżeli tylko znajdę czas.

2 komentarze:

  1. wszędzie tylko nauka i nauka :/ współczuję, z resztą mam to samo.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ty masz bloga? ;o
    Pisz częściej, chętnie poczytam co tam u ciebie ;)

    Iza.

    OdpowiedzUsuń