Potwornie nudna niedziela, nienawidzę takich. Cały dzień siedzę i praktycznie nic nie robię. Odczuwam zmęczenie i marudzę. Nie ma nic gorszego niż niedziela. Naprawdę!
Nie lubię się nudzić, jestem aktywną osobą a takie przymulające dni drastycznie psują mi nastrój. Dlatego za tydzień mam zamiar gdzieś wyjść, chociażby bez celu połazić po sklepach. Zrobić cokolwiek, byle nie siedzieć w jednym miejscu i pożerać niezliczoną ilość słodyczy.
A jutro siedem lekcji, w tym dwa najgorsze przedmioty - historia i matma. Otóż nienawidzę liczb, których w obu przedmiotach jest po prostu mnóstwo. Historia mnie przeraża. Pełno dat, miast i nazwisk do zapamiętania. Nasza nauczycielka chce, żebyśmy wszystko wiedzieli na sto procent. Przez to mamy same dwóje, czasem naciągane. Wymagającym nauczycielom mówię stanowcze NIE.
Do kolejnej notki :)

u mnie niedziele wyglądają tak samo ;___;
OdpowiedzUsuń